Przypadkowo (mówiąc szczerze - przy okazji zgłębiania kwestii Wiślan, poruszonej przez Juliusza Batora i Machalicę w temacie o przejęciu Krakowa ) trafiłem na wzmiankę o Białochorwatach - i wynika z tego, co następuje.
Plemiona Chorwatów, zamieszkujące we wczesnym średniowieczu (VI-VIII w.) obszary (zależnie od teorii) między Krakowem a Rusią - wspominają o nich kroniki bizantyjskie, które ponoć wymieniają Kraków jako ich stolicę. W VI wieku na zaproszenie cesarza Bizancjum część Chorwatów (tzw. Czerwoni Chorwaci) wyruszyli na ziemie obecnej Chorwacji, gdzie zostali ochrzczeni.
Nie będę tego rozwijał, bo teorie są różne i niejasne. Dość powiedzieć, że istnieją uzasadnione przesłanki, iż ludność Małopolski wywodziła się od Białych Chorwatów - aczkolwiek stoi to w pewnej sprzeczności z teorią o istnieniu na tym obszarze państwa Wiślan. Ciekawostką jest, że w sagach skandynawskich Karpaty zwane są "Górami Chorwackimi".
Istnieją też rozmaite analizy językoznawcze i etnograficzne (Oskar Kolberg), mające wskazywać na pokrewieństwo ludności chorwackiej i małopolskiej.
Ten motyw jest też obecnie wykorzystywany przez chorwackich nacjonalistów (tzw. Wielkochorwaci).
Przejdźmy do rzeczy. Otóż motyw białochorwacki wykorzystali w czasie rozbiorów Austriacy. O ile formalnym powodem przyłączenia Rusi Czerwonej była właśnie historia należącej do Węgier w XIV w. 'Galicji i Lodomerii', to Małopolskę przyłączono w oparciu właśnie o podanie o Białych Chorwatach - dokument biskupstwa praskiego z X w. mówi o nich jako o "chrouati et altera chrouati". Austriacy uznali państwo chorwackie na obszarze Małopolski za lenno czeskie; w tym świetle zajęcie tych obszarów przez Austrię (sukcesora Czech) byłoby legalne.
Austriacy skrzętnie to wykorzystali, dążąc do stworzenia narodowości białochorwackiej, indoktrynowano też chłopów odnośnie ich 'chrobackości' - rzekomo stąd pochodzi nazwa Rabacji. Natrafiłem też na wzmiankę (moim zdaniem nieprawdopodobna), że stańczycy krakowcy powoływali się na 'białochorwackość' jako powód zwalniający ich z lojalności wobec Polski.
Ciekawe jest to, że wg statystyk amerykańskich z 1911 r., 100 tys. imigrantów z Galicji miało mieć wpisane do metryk "Białych Chorwatów" jako narodowość. Ponoć 'Białą Chorwatką' miała być matka Karola Wojtyły - zapewne się jednak za taką nie uważała, tylko tak miała wpisane. Daje to obraz, jak szeroki zakres miała ta austriacka akcja - a przecież obecnie w ogóle się o niej nie mówi.
Ponoć na Ukrainie są do dziś ludzie uważąjacy się za Białochorwatów - być może jest to właśnie wynik austriackiej propagandy.
A co Wy na to?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Teoria Białochrowatow nie stoi w sprzecznpości z istnieniem Wiślan.
Jesli bowiem jest prawidlowa ( a Białochorwaci żyli rzezcywiście na terytorum Małopolski, a nie Rusi Karpackiej i Galicji), to odnowi się to do stanu z VI i VII wieku.
Natomiast Wiślanie znani są ze źródel od VIII do IX wieku.
Prawdopodobnie nazwa Bialochrwaci miała szersze znaczenie niż Wiślanie i obejmowala nie tylko te plemiona, ktore później występowaly w dzioejach jako Wiśłanie, lecz rownież sandomierskich Lendzian i Mazowszan.
Znany przedwojenny językoznawca - slawista - Nitsch uważał , że wszystkie dialekty języka polskiego i polabskie dzielą sie na białoserbskie (wielkopolskie, kujawskie, wymarle dolnośląsklie, pomorskie i połabskie), oraz bialochorwackie (małopolskie, wraz z gornoślaskimi i mazowieckie). Cecha tych pierwszych miało być używanie glossek sz, cz i zamknietego a, a tyych drugich uzywanie w ich miejsce s i c, oraz tzw. mazurzenie ( uzywanie a otwartego, lub o w miejsce a, np. bialoserbskie czapka, białochorwackie - copko). Naszkicowany przez niego atlas gwar polskich był wówczas powszechnie przyjmowany.
Tereny poludniowej Polski oi Mazowsza zostały przyłączone do państwa wczesnopiatopwskiego niewątpliwie na drodze podboju: Mazowsza, okolo 950 roku, Ziemi Lędzian okolo 970 roku, Śląska okolo 990 roku i Ziewmi Karkowskiej okolo 999 roku (choć sa historycy, którzy to wydarzenie umieszczaja wcześniej) Ponieważ Polanie należeli do tych grup językowych, które Nitsch określał jako "białoserbskie" byłby to podboj "Bialochrwatów" (Mazowszan, Ledzian i Wislan) przez "Białoserbów".
Z roszczeniami austriackimi do małopolski to inna sprawa, bo nie miały one żadnych historycznych podstaw. Panowanie czeskie nad Malopolska przed Piastami jako panowanie bezpośrednie jest bowiem wykluczone. Panujący nad Wiślanami ksiażęta mogli być natomiast przez pewien czas lennikami czeskich wladców: Boleslawa Srogiego i jego syna Boleslawa Bobożnego, gdzieś miedzy 955 , a 999 rokiem. Ostatnin z tych ksiażąt mógł być "czcigodny" Dobromir - ojciec trzeciej żony Bolesława Chrobrego - Emnildy. Być może syn Mieszka I odziedziczył więc Krakow po swoim teściu i ew ten sposób doszło do połączenia Krakowa z piastowską Polską.
Oczywiście wszystkio to nie dawalo żadnych podstaw prawnych do wysuwania roszczeń austriackich do ziem Małopolski, lecz z pewnością "Białochorwaci" byli jedynym możliwym punktem zaczepienia do takich roszczeń i Austriacy mogli je wykorzystywać. Z pewnościa jednak zaprzestali tego procederu w dobie autonomii galicyjskiej.
Co do stańczyków - to zawsze podkreślali oni swoja polskość i żadnej idei "bialochorwackiej" jako przeciwstawieniu idei "polskośći" w zwiazku z nimi nie słyszałem. Co najwyżej mogliby oni nawiazywać do "bialochorwackości" w tym sensie, aby wykazać swoją wyższość kulturalną i uzasadniać swoje posłannictwo w przewodzeniu narodowi polskiemu w stosunku do mieszkańcow zaboru pruskiego i rosyjskiego (taka rywalizacja istniala juz zreszta w okresie rozbicia dzielnicowego i nie była niczym nowym). Są to jednak tylko teoretyczne rozważania. W historii polskiej pisanej przez stanczyków (np. Bobrzyńskiego i Lewickiego) nie znajdujemy nigdzie żadnych innych określeń historycznych odnośnie mieszkańców ziem polskich jak tylko Polacy! I tylko do Polaków te dzieła są adresowane. Lewicki istotnie nazywa Wislan szczepem białochorwackim, ale Wislan niew eksponuje bardziej niż Polan - natomiast Bobrzyński wogole o Białochorwatach nie wspomina.
W ogóle z Wiślanami to jest ciekawostka - istnienie ich państwa przyjmuje się jako pewnik, ale de facto jedynym świadectwem jest tu wzmianka w "Legendzie Panońskiej", czyli "Żywocie Św. Metodego" (ten słynny fragment o 'księciu silnem wielce, siedzącym na Wiślech'), chyba jeszcze tylko Geograf Bawarski o nich wspomina.
Odnośnie wchłonięcia późniejszej Małopolski przez państwa Polan to w ogóle jest ciekawa sprawa. Jak wiadomo to właśnie w Krakowie początkowo rządził Bolesław Chrobry, przy czym nie do końca wiadomo, jak się on znalazł pod polską władzą - może podbój, może właśnie mariaż Chrobrego z Emnildą...
Z tymi Stańczykami to też właśnie uznałem za kompletnie nieprawdopodobne.
To co napisałem, pochodzi z polskiego netu. Jak będę miał chwilę, to jeszcze poszukam na obcojęzycznych stronach.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach