Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Leżajskie drogi do niepodległości
Autor Wiadomość
pablo
Ambasador
na Lubelszczyźnie


Wiek: 30
Dołączył: 13 Paź 2005
Posty: 607
Skąd: Markuszów/Lublin
PostWysłany: 2009-11-18, 20:53     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Przeczytałem książkę i pierwszym wrażeniem po jej przeczytaniu była jej odmienność. Odmienność w pozytywnym znaczeniu, która odróżnia ją od wielu wspomnień pisanych przez wyższych dowódców czy też zwykłych opracowań o I wś. Nie mamy tu do czynienia z "bezuczuciowymi" informacjami, że "żołnierze 1 batalionu w ciężkich walkach opanowali wzgórze X" albo równie beznamiętnymi wspomnieniami typu "pchnąłem 2 batalion na wzgórze X, a gdy tych mi posiekali karabinami maszynowymi to wsparłem ich 1 batalionem...". W tej pozycji mamy co prawda nie wspomnienia, ale listy pisane przez szeregowych żołnierzy, którzy nie patrzą na wojnę ze strategicznego czy taktycznego punktu widzenia ale opisują własne uczucia, to co im aktualnie leżało na sercu, zwyczajne codzienne problemy. Dzięki zamieszczonym w książce listom możemy wczuć się niejako w rolę takiego żołnierza i poznać czym troszczyły się i jak myślały setki tysięcy szeregowych żołnierzy podczas wojny. Autentyczności prezentowanym materiałom dodaje sam styl ich pisania - prosty aż do bólu lecz jednocześnie bardzo wymowny. Podobnie jak zwyczajny w treści list do rodziny wysłany przez jednego z członków rodziny Lejów na 6 dni przed własną śmiercią na polu walki... Reasumując można stwierdzić, że jest to bardzo odkrywcza książka - mniej z punktu widzenia działań wojennych a bardziej z punktu widzenia codziennego życia żołnierzy na froncie. Informacje nt. funkcjonowania poczty polowej i zasad poboru do CK armii dodatkowo podnoszą jej wartość. I szkoda tylko, że udało się zamieścić tak niewiele feldpostów...
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
2080269
Brygadier
Urzędnik
Bibliotekarz


Wiek: 49
Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 87
Skąd: Królestwo Polskie
PostWysłany: 2009-11-25, 10:18     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Jestem właśnie po wczorajszej wieczornej lekturze tego opracowania. Zgadzam się z moim przedmówcą, że podstawowa wartoścą tej ksiązki jest jej inność. Sam od ponad dwóch miesięcy siedzę cały czas w pracach typu: "I Batalion zatakował okopy i wziął 20 jeńców....", dlatego tez z największą przyjemnością przeczytałem coś bardziej życiowego. W swojej istocie treści zawarte w kartkach i listach zawierają duży ładunek informacji i to wcale nie tylko o aktualnym nastroju ich autora. Żałować tylko należy, że w pracy nie znalazła się większość odnalezionej korespondencji. Uważam, że bardzo podniosłoby to jej wartość, zachowało by pewien ciąg i kompletność. Należy wydawać drukiem tego typu źródła. Nie jest wiele takich publikacji. O ile wspomnienia, korespondencja np. legionistów jest dość dobrze znana i publikowana teraz i wcześniej, o tyle tego samego rodzaju źródła pisane przez zołnierzy armii austriackiej czy też rosyjskiej należą do rzadkości. Kto wie co czeka jeszcze na odkrycie na strychach starych galicyjskich domów. Życzę dalszych sukcesów w poszukiwaniach !

_________________
Jak tam było, tak tam było, ale jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było !
Znacie mnie?...A ja wam mówię, że mnie nie znacie !...Ale jak mnie poznacie!...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bogdan C.
Urzędnik


Wiek: 54
Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 81
Skąd: Rzeszów
PostWysłany: 2010-01-14, 18:24     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Książkę przeczytałem z przyjemnością i zainteresowaniem. Czytając listy tych ludzi czuje się atmosferę tamtych dni, ich emocje i obawy. Widzimy ogromne zróżnicowanie w formie i treści w zależności od wykształcenia piszącego. Wielka szkoda, że tak mało odnalezionej korespondencji znalazło się w tej książce. Myślę, że warto byłoby kontynuować ten temat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ursus
Szef sztabu
FAHNEN


Wiek: 23
Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 1364
Skąd: Leżajsk
PostWysłany: 2010-01-14, 20:49     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

A oto recenzja nadesłana przez mojego Kolegę:

Witam wszystkich użytkowników forum Austro-Węgry.info !

Nazywam się Łukasz Pasztaleniec i - choć to nieco skrótowe wyjaśnienie - moja "obecność" tutaj związana jest prośbą twórcy tego wątku, a także mojego znajomego, Sławomira Kułacza, o napisanie kilku słów opinii na temat omawianej w tym wątku pracy zbiorowej Leżajskie drogi do niepodległości....

Zanim jednak przejdę do meritum kilka słów wyjaśnienia. Po pierwsze - wyprzedzając wszystkie pytania - jestem jak najbardziej realną osobą, a nie jakimś wytworem wyobraźni Sławka. Smile Po drugie - taki, a nie inny sposób zaprezentowania mojej recenzji jest wynikiem tego, iż - mimo mojego szacunku dla tego miejsca - doszedłem do wniosku, że dla jednej opinii nieco bez sensu będzie rejestrowanie się na Waszym forum. Nie wspomnę o nieco innych zainteresowaniach, które jednak notabene wiążą się z Leżajszczyzną i Zasaniem (zajmuję się bowiem działającym na tym terenach zarówno w czasie okupacji niemieckiej, jak i po wojnie oddziałem partyzanckim Narodowej Organizacji Wojskowej dowodzonym przez Józefa Zadzierskiego "Wołyniaka") i zwyczajnym braku czasu, który uniemożliwiałby mi aktywną tutaj działalność. Trzy - przepraszam za nieco dydaktyczny i oficjalny ton recenzji, ale w takiej konwencji nieco lepiej było mi wyrazić swoje przemyślenia. I wreszcie po czwarte - ze względu na brak możliwość zaznaczania akapitów miejsca, gdzie zaczynają się kolejne części recenzji zaznaczyłem za pomocą podkreślenia pierwszej litery tychże passusów.

A teraz zapraszam do lektury. Smile

Leżajskie drogi do niepodległości..., pod red. A. Chmury, Muzeum Ziemi Leżajskiej, Leżajsk 2009, ss. 79.

Licząca 79 stron praca Leżajskie drogi do niepodległości..., wydana w ubiegłym roku przez Muzeum Ziemi Leżajskiej jest kolejną, po wydanej dwa lata temu pracy Sławomira Kułacza Okolice Leżajska i Sieniawy w przededniu i podczas I wojny światowej publikacją przybliżającą - parafrazując fragment Wstępu autorstwa dyrektora MZL, Andrzeja Chmury - dzieje Leżajszczyzny w czasie I wojny światowej i odzyskania po 123 latach niewoli, niepodległości przez Polskę. Pracę tą należy uznać za udaną, choć trzeba też dodać, że jej twórcy nie uniknęli kilku redakcyjnych potknięć.
Zacznijmy jednak od dobrych stron. Jako pierwszą można wymienić to, iż omawiana praca zawiera bardzo interesujące źródła, jakimi są listy i karty korespondencyjne oraz fotografie z okresu I wojny światowej, dotyczące braci Jana, Piotra, Stefana i Władysława Lejów. Szczególne wrażenie robi opublikowana korespondencja, dzięki której Czytelnik otrzymuje solidną porcję informacji na temat losów żołnierzy najniższego szczebla podczas pierwszowojennych działań zbrojnych. Wiadomości tym ciekawszych, że spisywanych niemal na bieżąco.
Następnym argumentem za dobrą oceną recenzowanej książki jest sam pomysł wydania tejże. Jest to ważne o tyle, iż pokazuje, że nawet małe i dopiero co powstałe instytucje, a taką jest MZL, mogą wydawać prace nie tylko o charakterze monograficznym, ale także o charakterze źródłowym.
I to - co jest kolejnym plusem - publikacje, które można bardzo dobrze oceniać również od strony estetycznej. Choć - i tutaj wracamy do wspomnianych wyżej kilku potknięć - warto również dodać, iż przy kolejnych pracach autorzy powinni nieco więcej uwagi poświęcić stronie redakcyjnej, gdyż można znaleźć tutaj kilka mankamentów. Jako przykład można wymienić to, iż w przypisach zamiast imienia w wersji rozwiniętej powinien być inicjał imienia autora przywoływanej publikacji czy to, że podobnie powinno być w bibliografii, w której tylko część pozycji wykorzystanych w omawianej pracy zapisana jest poprawnie.
Reasumując trzeba jednak powiedzieć, że praca Leżajskie drogi do niepodległości... jest bardzo interesującą i wartą polecenia pracą. Gratulując członkom zespołu redakcyjnego chciałbym życzyć im, żeby ich praca doczekała się tego, czego dostąpiło podobne, gdyż także wydobyte "spod strzechy" źródło dotyczące mojego rodzinnego regionu (był to pamiętnik komendanta posterunku Policji Państwowej w Janowie Lubelskim, a później jednego z posterunków policji granatowej w powiecie janowskim oraz członek jednej z organizacji konspiracyjnych, spisywanie którego Autor rozpoczął we wrześniu 1939 r.), czyli wykorzystania w różnego typu artykułach i publikacjach, w tym także naukowych. Biorąc pod uwagę to, iż - jak przypuszczam - w języku polskim nie ma zbyt wielu tego typu źródeł, zapewne nastąpi to niedługo.

_________________
In Ö-U geboren, ja, ich bin in Ö-U geboren!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 3 z 3 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Oznacz temat jako nieczytany

Skocz do:  

Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group

 

Historia www.fahnen.republika.pl