Wiek: 24 Dołączył: 07 Cze 2008 Posty: 15 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-06-07, 11:30Kraków 1914 rok
witam wszystkich:>
studiuje filozofie i filmoznawstwo na UJ
przygotowuję się do kręcenia etiudy filmowej rozgrywajacej się w krakowie w 1914 roku dlatego chętnie przymę wszelkie sugestie bibliograficzne na ten temat>
zalezy mi glownie na archiwum zdjęć: tramwaje, kawiarnie, planty, punkty zajmowane przez żołnierzy austriackich, szpitae itp:P
z gory dziekuje
greta
Ciekawe... A będzie to dotyczyć okresu przed czy po wybuchem wojny?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Jest taka książka "Kraków w czasie I wojny światowej. Materiały Sesji Naukowej z okazji Dni Krakowa w roku 1988, Towarzystwo Miłośników Historii i Zabytków Krakowa" wydana w 1990 r.
Przyznam się że tego nie czytałem ani nie widziałem na oczy więc nie wiem czy zawiera interesujące Ciebie materiały ale będąc na Twoim miejscu zacząłbym od niej.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2808 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-06-09, 16:48
No, ja zacząłbym od kilku pozycji krakowskeij proweniencji, zapewne Ci znanych:
Czuma & Mazan "Austriackie gadanie..."
Mazan "150 lat dróg żelaznych w Galicji"
Skowroński "Kraków cesarsko-królewski"
Ta pierwsza - cóż, można znaleźć sporo ciekawostek - można iść ich tropem...
W dwóch pozostałych - oprócz ciekawostek spory materiał ikonograficzny...
Niedługo będę miał dostęp do zbiorów znajomego wykładowcy na akademii fotografii w Warszawie (nazwy tej alma mater dokładnie nie znam... ) i będę bobrował po sporym dziale Austro-Węgier z możliwością wyboru do swojej kolekcji. Jeśli trafię na Kraków - dam znać.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2808 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-06-10, 21:02
Cóż, mam trochę fotek, ale... Krakowa nie mam. Musisz odezwać się tu, na Forum, może Koledzy coś znajdą i Ci udostępnią. Nie wiem, czy masz te pozycje, o których była mowa wyżej, ale najpierw zajrzyj tam. W Krakowie wszak mieszka Andrzej Zaręba, kolekcjoner, znawca tematu i miłośnik tego okresu - może jakoś go znajdziesz.
Oczywiście jest jedna firma, którą musisz odwiedzić - Krakowskie Muzeum Historii Fotografii. Nie byłoby źle, gdybyś odwiedziła także Archiwum Państwowe w Krakowie. Nie wiem, jak oni udostępniają, ale za wykonanie reprodukcji z zastrzeżeniem celów, do jakich może byc wykorzystana, kasa jest niezła... Z tym, że zdaje się, jako studentka, możesz liczyć na zniżki...
Jako krakus znający się nieco na rzeczy (nick zobowiązuje ) mogę co nieco doradzić i niestety głównie rozczarować.
Prochazka napisał/a:
"Kraków w czasie I wojny światowej. Materiały Sesji Naukowej z okazji Dni Krakowa w roku 1988, Towarzystwo Miłośników Historii i Zabytków Krakowa" wydana w 1990 r.
To jest parę przyczynkarskich artykułów, klimatu z tego nie wydłubiesz, a zdjęć nie ma tam wcale. Dość ciekawe, ale ogólnie nie zachwyca, ma jedną zasadniczą wadę - nie podejmuje nawet próby ogólnego zarysowania całości tematu.
Polecam prasę jako źródło. Zakładam, że nie masz za dużo czasu na grzebanie w źródłach, więc w paru słowach obraz Krakowa z pokresu walk o miasto, listopad 1914: Mglisto, deszczowo, ulice pokryte błotem (niektóre nie wybrukowane, np. Długa - i bardzo błotniste!), wszedzie szarość i pustki, na ulicach widać głównie żołnierzy, odzianych w mundury koloru hectgrau (a więc siwoszarego... świetnie się komponowali), mundury są wilgotne, nieraz znioszone i brudne (błoto...), ogólnego wrażenia szarości nie rozświetlają nawet kolorowe mundury kawalerzystów (czerwone portki i niebieskie lub granatowe kurtki, u huzarów szamerowane; w załodze twierdzy były dwa szwadrony huzarów). Sklepy, zakłady usługowe wyzamykane, rolety opuszczone. Do nielicznych otwartych sklepów gigantyczne kolejki po żywność. Gmachy publiczne (np. Collegium Novum, Akademia Handlowa - w sumie ponad 50 budynków w całym mieście) zamienione na szpitale. W Collegium Witkowskiego koszary pospolitego ruszenia. Tramwaje wożą rannych do szpitali, z bitwy na północ od Krakowa. Słychać nieustanny grzmot ciężkiej artylerii (własnej, austriackiej) na północ od miasta. Cywile siedzą w domach i nie wychylają nosa, panuje ogólna niepewność jutra i groza przed tym, co będzie. Żołnierze wyłapują na ulicach gorzej ubranych cywili (cytat: "wyglądających na ewakuandów") i bez dania racji odprowadzają pod karabinami na dworce kolejowe - ubodzy nie mają dość żywności, by pozostać w twierdzy, podlegają przymusowej ewakuacji... Głównie są to kobiety i dzieci. Wojsko zamyka całe ulice, otacza je kordonem, a specjalne komisje chodzą od domu do domu, od mieszkania do mieszkania i sprawdzają zaopatrzenie w żywność. Nie mający trzymiesięcznego zapasu są odstawiani przymusowo na dworce. Cytat, powściągliwy i przejmujący zarazem: "W bocznej ulicy, krzywej, we mgle, widzę gromadę ludzi, otoczonych wojskiem. To nie przestępcy, choć stoją jak winowajcy przed karą []; Winowajcy, bo nie chcieli opuścić rodzinnych pieleszy; chcieli ze swym miastem dzielić dolę jaka przyjdzie, bądź co bądź. Spoglądają z niemym smutkiem i zazdrością na żołnierzy - że ci tutaj zostaną". Nawias [] oznacza ślad po ingerencji cenzury.... Jako dworce ewakuacyjne służyły: Główny, Bonarka (dla Podgórzan) i tzw. Nowy Towarowy (ul. Kamienna, "zagrał" w "Liście Schindlera") - polecam ten ostatni, najmniej się zmienił, znajdziesz tam scenografię żywcem jak z roku 1914.
Pogoda w grudniu 1914: lekki mróz, z czasem silniejszy, beżśnieżnie, w ostatnich dniach roku niewielkie ilości śniegu - tyle, co cukru pudru na pączku.
Można o tym wszystkim godzinami, to temat rzeka.
Co do ikonografii, to generalnie mogę polecić ówczesne gazety ilustrowane, w Krakowie bodajże "Kuryer Ilustrowany" (piszę z pamięci, nie mam pod ręką materiałów, więc mogłem zniekształcić tytuł, ale to rzecz do znalezienia), przodek późniejszego słynnego IKaCa. W nim były publikowane zdjęcia, w tym dość sporo z Krakowa, jeśli się coś ważnego działo. W ówczesnych dziennikach nie było w ogóle ilustracji (poza reklamami).
Co do tramwajów - to polecam wizytę w Muzeum Inżynierii Miejskiej, a tam złapanie Waldemara Brzoskwini, kopalni wiedzy o fortyfikacji, technice, I wojnie, Krakowie, tramwajach i co sobie jeszcze z tych okolic zamarzysz. Ostrzegam, że jest okrutnie zajęty, ale naprawdę warto. Nie umawiaj się telefonicznie, tylko tam idź, nawet jak ci się uda z nim umówić telefonicznie istnieje całkiem duża szansa, że on o tym zapomni. Poza tym, nie ma prywatnego telefonu.
Co do Zaręby - kopalnia wiedzy o pierwszowojennych mundurach (nie tylko austriackich) i ówczesnej wojskowości oraz CK Krakowie, i nie tylko. Pracuje w krakowskiej redakcji "Gazety Wyborczej" i tam go należy łapać. Namiaru telefonicznego ze zrozumiałych względów nie daję. Obecnie (do 22 czerwca) ma wystawę swych prac w Galerii pod Kopcem. Vlastimila Hoffmana 23, w soboty i niedziele od 12 do 18 - "Historia w obrazach".
Jeśli masz jakieś pytania, chętnie odpowiem w miarę możliwości. Mogę Ci jeszcze opisać początek wojny - pierwsze dni sierpnia - w Krakowie...
_________________ wśród feldmarszałków, genenarałów, cesarzy, hrabiów, oberstów etc. mogę być góra kapralem. I to landwery...
Wiek: 24 Dołączył: 07 Cze 2008 Posty: 15 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-10-31, 05:22...
czy ktoś z Was wie czy można gdzieś dostać kroniki filmowe z tamtego okresu?
poprawka, kraków 1914 i 15
czy ktoś z Was wie, które księgarnie wtedy funkcjonowały a może coś nt statku Goplana przechwyconego przez Austriaków.?
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2808 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-10-31, 19:59
Statek Goplana - informacje znajdują się w takiej małej broszurce, dotyczącej poczty właśnie jednostek wislanych. Niestety, mam ją w pracy, mogę zajrzeć dopiero w poniedziałek, przypomnij mi się na privie...
Wiek: 24 Dołączył: 07 Cze 2008 Posty: 15 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-11-01, 18:06
bohaterem jest jeden Austriak zesłany na front wschodni do pracy na Goplanie wlasnie, spedza tu pol roku, spotyka sie z pewnym matematykiem, poeta niemieckim, Leninem itp..
a wlasnie, czy wiecie co tak naprawde organizowal tu internowany Lenin w 1914?
czy wiecie co tak naprawde organizowal tu internowany Lenin w 1914?
Nic, bo byl w Szwajcarii, choc chodzily plotki, ze jest na terenie A-W i dlatego zandarmi aresztowali kazdego podejrzanego. Dziadek zawsze wspominal, ze go tez pomylono z Leninem i aresztowano.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach