Wiek: 54 Dołączył: 13 Mar 2006 Posty: 28 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-06-20, 20:09Oddziały armii austro-węgierskiej na Mazowszu Północnym
Witam!
Uczestniczę w projekcie polegli (spisywanie nazwisk z mogił z I w.ś.) i współredaguję stronę o cmentarzach wojennych. Z tej też racji często włóczę się w poszukiwaniu takich obiektów głównie na Mazowszu Północnym. Z I wojny światowej są tam w zasadzie wyłącznie cmentarze pozakładane przez Niemców, na których chowano wojaków z armii niemieckiej i rosyjskiej. Dlatego też zdziwiłem się bardzo, gdy w paru miejscach znalazłem również żołnierzy austro-węgierskich. W zeszłym roku trafiłem do Drobina (pow. płocki). Jest tam pomnik z napisem: 171 DEUTSCHE, 3 OESTERREICHER i 962 RUSSEN. Polegli w lutym 1915 r. Skąd żołnierze ck armii tak daleko na północy? Czyżby jacyś oficerowie łącznikowi? Przypomniałem sobie o zdjęciu sztabu Hindenburga z 1914 r., które widziałem kilka lat temu. Wśród oficerów niemieckich był również oficer austriacki.
Następnie otrzymałem informację, że w Działdowie w latach 1914-1915 pochowano 208 żołnierzy niemieckich, 96 rosyjskich i …2 austriackich. W Brodnicy też jest cmentarz wojenny założony w 1914 r. Pochowano tam ok. 100 żołnierzy niemieckich zmarłych w szpitalu polowym, ale znane są tylko 4 nazwiska. Jednym z nich był niejaki DOMARY POTOLAN zm. 27.08.1915. Dziwne imię i nazwisko jak na Niemca! Czyżby kolejny żołnierz austriacki? Jakiś Węgier lub Chorwat?
Niedawno jednak trafiłem na cmentarz w miejscowości Bielsk, pow. płocki. Jest tam pomnik z napisem:
359 DEUTSCHE, 66 OSTERREICHER, 205 RUSSEN
66 żołnierzy, to już nie żadni oficerowie łącznikowi, tylko jakiś większy oddział, a Bielsk leży niedaleko od Drobina. Mam w związku z tym pytanie – jakie oddziały austro-węgierskie mogły walczyć u boku Niemców na Mazowszu Północnym? Chodzi o pierwszą połowę 1915 r. I jeszcze ten Domary Potolan! Jakiej mógł być narodowości?
Wiek: 34 Dołączył: 12 Maj 2007 Posty: 183 Skąd: Bochnia
Wysłany: 2008-06-21, 16:56
Ależ oczywiście że walczyły, np w oblężeniu Modlina brały udział austrowęgierskie mortiry 30,5 cm ( w ilości 4 baterie po 2 działa ) i 42 cm (1 bateria 2 działowa). W sumie musiało to dać kilkuset artylerzystów i żołnierzy jednostek pomocniczych.
Wiek: 54 Dołączył: 13 Mar 2006 Posty: 28 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-06-23, 08:02
Dziękuję za informacje, tym bardziej, że nie wiedziałem o udziale austro-węgierskiej ciężkiej artylerii w oblężeniu twierdzy Modlin (9-20 sierpnia 1915). Jednak walki w rejonie Bielska i Drobina to okres wcześniejszy. Pod Drobinem toczono boje 14-17 lutego 1915 (1 Garde Reserve Division), a Bielsk został zajęty 16 lutego 1915 r.
Wiek: 34 Dołączył: 12 Maj 2007 Posty: 183 Skąd: Bochnia
Wysłany: 2008-06-23, 08:49
Do głowy przyszedł mi jeszcze inny pomysł - jeńcy A-W wykorzystywani do jakichś prac fortyfikacyjnych - w trakcie prac dostali się pod ostrzał artylerii, albo co też i może prawdopodobne jacyś ranni zmarli w szpitalu. Być może byli to ranni ewakuowani po ofensywie pod Łodzią do szpitali niemieckich, którzy potem zmarli z odniesionych ran. Niestety nie dysponuję żadnym źródłami na ten temat.
Wiek: 54 Dołączył: 13 Mar 2006 Posty: 28 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-07-14, 11:22
Witam! Informacje o cmentarzu w Bielsku wysłałem na niemiecką stronę o cmentarzach wojennych (weltkriegsopfer). Przy okazji zapytałem o „Austriaków” walczących w tym rejonie. Okazuje się, że chodzi o 3 DK (3. Kavallerie-Truppen-Division) z Wiednia, która trafiła na Mazowsze Północne w lutym 1915 r. Walczyła w rejonie Bielsk-Drobin. Później wzięła udział w bitwie pod Przasnyszem. Dywizja składała się z dwóch brygad:
10. Kavallerie Brigade
Dragonerregiment Friedrich August König von Sachsen Nr. 3 (97% składu osobowego to Niemcy)
Ulanenregiment Erzherzog Franz Ferdinand Nr. 7 (72% Rusini, 22% Polacy)
17. Kavallerie Brigade
Ulanenregiment von Böhm-Ermolli Nr. 13 (55% Rusini, 42% Polacy)
Husarenregiment Kaiser Nr. 1 (85% Węgrzy)
Zatem wśród tych „awstrijców“ najwięcej było ... Rusinów. Później byli Niemcy, Węgrzy, Polacy i inni. A Domary Potolan, pochowany w kwaterze niemieckiej w Brodnicy, mógł być węgierskim huzarem, który zmarł z ran.
Wiek: 55 Dołączył: 25 Mar 2008 Posty: 29 Skąd: Lubaczow - Berlin
Wysłany: 2008-07-14, 13:33
Reichsarchiv "Der Weltkrieg 1914-1918, Fünfter Band, Berlin 1929
traktuje o walkach na polnocy.
Ksiazka w dobrym stanie, 643 stron z kompletem map - oferuje za 160 zl. lub wymiane na materialy z Galicji a szczegolnie walk na odcinku Jaroslaw-Radymno-Lubaczow.
Inna dobra pozycja z tego terenu jest: "Briefe von Walter Flex", München 1927
Zbior listow West-Ostfront, Ostfront rozpoczyna sie 26 maja 1915 Jezioro Biale przez Suwalki az do Wilna, konczy sie 15 pazdziernika 1917, 333 stron.
Rowniez na wymiane lub za 40zl.
A co Wy na to?
W mojej rodzinie krąży wzmianka o naszym krewnym, który będąc w 56 IR z Krakowa zginął (zmarł) ponoć w okolicach Ostrołęki w 1916/1917 roku. Czy to możliwe, czy to jakieś przekłamanie - wiem, że na pewno był w 56 IR ponieważ jestem w posiadaniu pocztówki z jego pododdziałem i tekstem na odwrocie. Co o tym myśleć?
Ale tekst i napis na pocztówce nie mówią o tym, że był w Ostrołęce - tam jest napisane 11.Gród.1916 Kielce (chyba chodzi o grudzień z błędem ortograficznym) - co też i się zresztą nie zgadza bo do 18.12.1916 roku 56IR walczył pod Limanową.
O Ostrołęce słyszałem już od drugiej osoby w rodzinie! Co mam o tym myśleć?
Wiek: 46 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 254 Skąd: małopolska
Wysłany: 2008-11-11, 22:25
A co by pod tą Limanową miał niby robić w 1916! W lipcu i sierpniu była Złota Lipa, potem Jakobeny, a potem front włoski. Co z tą pocztówką. Ten pułk mi leży i wszystko o nim.
Wiek: 34 Dołączył: 12 Maj 2007 Posty: 183 Skąd: Bochnia
Wysłany: 2008-11-12, 11:45
Może podróżował na przepustkę via Kielce, a w Ostrołęce mógł umrzeć z ran w szpitalu do którego został ewakuowany. Mógł zostać skierowany do marszbatalionu czy którejś z marszkompanii 56 pułku jako podoficer i może taki pododdział tam mógł stacjonować. Mógł być też w jakimś detaszowanym pododdziale - skierowanym do okupacji terenów zaboru rosyjskiego i zachorować na jakąś chorobę (warta podczas mrozów). Poszperaj w archiwach rodzinnych, podpytaj rodzinkę o dalsze szczegóły - może coś więcej znajdziesz.
Z racji zainteresowań i miejsca zamieszkania, właśnie rozbierm na czynniki pierwsze walki z lipca 1915 roku, czyli niemieckie przełamanie frontu rosyjskiego. Jako że moi przodkowie byli lojalnymi poddanymi Jewo Imperatorskogo Wieliczestwa Gosudara Nikołaja II, na razie zajmuję się punktem widzenia strony carskiej
Jak rozpracuję Rosjan, zabiorę się za przeciwnika.
_________________ Idziemy razem, na Świat nasz pada cień!!!
Wilczą gromadę dziś czeka wielki dzień!!!
Hej - że Wilki, hej - że ha,
litości niechaj nie zna brat!
Tu silne szczęki, silna wola,
i zdobędziemy cały Świat!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach