Wysłany: 2004-09-10, 20:49Galicja i Sląśk Cieszyński w latach 1901 - 1914
Jest to fragment historii Polski powiazany z tematem naszego serwisu warty przytoczenia. Niestety nie wiem z jakiej ksiazki owy tekst pochodzi:(
a.Wzrost antagonizmów społecznych i narodowych na początku XX w.
Początek nowego stulecia przyniósł w Galicji wyraźne ożywienie polityczne, wyrażające się narastaniem tarć o charakterze socjalnym i narodowościowym. Rządy konserwatywnego ziemiaństwa, kontrolującego administrację państwową i autonomiczną na terenie tego kraju wywoływały coraz żywsze niezadowolenie mas robotniczych i chłopskich, które znajdowało silny impuls zza kordonu – w okresie stopniowego wznoszenia się fali rewolucyjnej w Rosji i Królestwie, a więc w bezpośrednim sąsiedztwie.
Szczególne piętno wycisnęły na stosunkach społeczno-politycznych Galicji wielkie strajki borysławskich i krośnieńskich górników naftowych (1901, 1904) i robotników rolnych we wschodniej części kraju (1902, 1903). Duże ożywienie w ruchu strajkowym wniosły również mnożące się strajki budowlanych. Akcje te doprowadziły w efekcie do stosunkowo szybkiego rozwoju klasowego ruchu zawodowego i do wzrostu wpływów socjalistycznych na masy. Podział narodowościowy Socjaldemokracji Austriackiej, dokonany formalnie w ostatnich latach XIX w. wpłynął także na ruch galicyjski, gdzie na miejsce jednolitej Galicyjskiej Partii Socjaldemokratycznej działały od 1897 r. dwie partie – Polska Partia Socjal-Demokratyczna Galicji i Śląska Cieszyńskiego (PPSD) i Ukraińska Partia Socjal-Demokratyczna (UPSD). Więzy współdziałania łączące te dwie partie, jak i cały ruch galicyjski z ogólno-austriackim były jednakże jeszcze dość silne. Działał ogólny zarząd partii, utworzony z przedstawicieli partii narodowych, a na terenie parlamentu wiedeńskiego – wspólny klub posłów socjalistycznych, gdzie PPSD reprezentował Ignacy Daszyński. Jednakże tak pod względem teoretyczno-programowym, jak i w dziedzinie praktycznej działalności politycznej ruch socjalistyczny coraz mocniej przechodził na tory reformizmu. W PPSD przeciwstawiała się temu kursowi lewicowa opozycja bliska SDKPiL i lewemu skrzydłu PPS, była ona jednakże za słaba i za mało konsekwentna, ażeby mogła się wyodrębnić w osobny kierunek.
Wzrost walk masowych, szczególnie chłopskich, zaktywizował również poważnie Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) i rozszerzył zasięg czasopiśmiennictwa ludowego o charakterze radykalnym, jak przede wszystkim nakład „Przyjaciela Ludu”. To samo można zaobserwować w przypadku radykałów ukraińskich, wysuwających zresztą znacznie dalej idące postulaty antyfeudalne od ludowców polskich. W omawianych latach wyraźnie również aktywizowała się lewicowa młodzież akademicka – polska i ukraińska.
Ulegała równocześnie zaostrzeniu kwestia ukraińska w Galicji. Wynikało to z dość osobliwego faktu, że żywioł polski, znajdując się w zależności politycznej i gospodarczej od Wiednia, sam z kolei zajmował stanowisko uprzywilejowane w stosunku do ludności ukraińskiej we wschodniej części kraju.
W okresie poprzedzającym 1905 r. polityczna akcja lewicy robotniczej i chłopskiej oraz narodowców ukraińskich stopniowo zaczynała się koncentrować wokół sprawy demokratyzacji ogólnoaustriackich i galicyjskich instytucji ustawodawczych – Rady Państwa, Sejmu Krajowego i niższych organów samorządowych. W walce o powszechne prawo wyborcze socjaliści, ludowcy, radykałowie rozwijali coraz szerszą kampanię, która swoje apogeum miała osiągnąć w latach bezpośredniego oddziaływania rewolucji zza kordonu na Galicję.
b. Echa wydarzeń rewolucyjnych w Rosji i Królestwie
Na wydarzenia rewolucyjne w tak bliskim sąsiedztwie społeczeństwo polskie i ukraińskie w Galicji zareagowało niezwykle żywo. Rozpoczęła się seria demonstracji solidarnościowych na rzecz rewolucji, piętnujących zbrodnicze represje ze strony caratu. Szczególny rozgłos uzyskała demonstracja na Rynku Krakowskim w dniu 2 lutego 1905 r., w czasie której Ignacy Daszyński podpalił portret cara i odparto szarżujący oddział policji. Podobnego typu demonstracje powtarzały się zarówno w Krakowie i Lwowie, jak i na terenie innych, główniejszych miast galicyjskich. Obok haseł solidarnościowych postulaty manifestantów coraz bardziej koncentrowały się wokół problematyki demokratyzacji stosunków polityczno-ustrojowych z naczelnym żądaniem – powszechnego prawa wyborczego w wyborach do parlamentu, sejmu, rad gminnych i powiatowych.
Do podniesienia temperatury życia politycznego w Galicji przyczyniali się w znacznym stopniu coraz liczniej tu napływający przybysze z Rosji i Królestwa, początkowo dezerterzy z armii carskiej, następnie także rewolucjoniści, wybitni przywódcy i aktywiści polskich i rosyjskich partii socjalistycznych, którzy na terenie Austrii organizowali swe bazy propagandowe i zaopatrzeniowe. Poprzez Galicję przemycano do Kongresówki zarówno broń palną i materiały wybuchowe jak i ulotki czy wydawnictwa periodyczne, drukowane przeważnie w Krakowie.
Krzywa statystyczna strajków w ciągu 1905 r. zaczęła gwałtownie piąć się w górę przekraczając stan z 1904 r. – roku powszechnego strajku górników naftowych. Cechą charakterystyczną wystąpień strajkowych było wysuwanie – obok postulatów ekonomicznych – żądań politycznych i haseł solidarnościowych, przy czym większym strajkom towarzyszyły wiece i masowe zgromadzenia.
W całej Austrii walka o powszechne prawo wyborcze przybierała coraz ostrzejszy charakter. Punkt kulminacyjny akcja ta osiągnęła na jesieni 1905 r. kiedy to – w dniu 28 listopada – socjaldemokraci ogłosili dla urzeczywistnienia tej reformy jednodniowy powszechny strajk polityczny, pomyślany jako środek nacisku na rząd i parlament. W większości miast galicyjskich, podobnie jak w śląskich, czeskich i austriackich, stanęły fabryki i warsztaty, zamknięte były sklepy, zamarła komunikacja miejska, nie ukazały się gazety z wyjątkiem czasopism socjalistycznych.
PPSD włączała się systematycznie do szeregu wzmiankowanych tu wystąpień demonstracyjnych lub je inspirowała. W początkowej fazie rewolucji stanowisko kierownictwa tej partii wobec rewolucji m. in. Daszyńskiego bliskie było zapatrywaniom „młodych” z PPS, jednakże już pod koniec 1905 r. doszło w partii galicyjskiej do ewolucji poglądów, która w efekcie doprowadziła do jej zsolidaryzowania się ze stanowiskiem „starych”. Wynikiem tej ewolucji był „list otwarty” Daszyńskiego do egzekutywy PPS, datowany 4 stycznia 1906 r., gdzie wzywał on ruch robotniczy w Królestwie do niewiązania się zbyt ścisłego z rewolucją rosyjską. PPS powinna – jego zdaniem – zmierzać do własnego celu, tj. do niepodległości. Zaznaczał też, że zamiast kontynuowania akcji strajkowej siły rewolucyjne kroczyć powinny w kierunku niszczenia moralnych i materialnych sił rządu carskiego, w czym wyrażała się aprobata dla taktyki Organizacji Bojowej PPS, kierowanej przez prawicowe skrzydło tej partii. Również po rozłamie w PPS większość kierownictwa PPSD faktycznie popierała PPS-Frakcję, choć oficjalnie ogłosiła swoją „neutralność” w sporze między „Frakcją” a Lewicą.
Podobnie jak PPSD, również ludowcy galicyjscy, aczkolwiek nie bez pewnych wahań, popierali akcje solidarnościowe na rzecz rewolucji w Rosji i Królestwie. Organ PSL „Przyjaciel Ludu” zamieścił płomienną odezwę W. Orkana, nawołującą do zbierania datków na rzecz rewolucjonistów i osób prześladowanych przez rząd carski.
Natomiast stronnictwa obszarniczo-burżuazyjne, z wyjątkiem części liberałów galicyjskich, tzw. demokratów bezprzymiotnikowych, zajęły postawę zdecydowanie wrogą wszelkiej akcji rewolucyjnej w zaborze rosyjskim. Stanowisko konserwatystów i narodowych demokratów galicyjskich pokrywało się pod tym względem z poglądami ugrupowań politycznych, reprezentujących klasy posiadające w Kongresówce. Kierowane przez konserwatystów Koło Polskie w parlamencie wiedeńskim ogłosiło rezolucję potępiającą wszelkie przejawy solidaryzowania się z wystąpieniami w „sąsiedniej dzielnicy”, jak wstydliwie określano Królestwo Polskie.
c.Uchwalenie powszechnego prawa głosowania w wyborach do Rady Państwa
Pod wpływem wrzenia rewolucyjnego zza kordonu, które doprowadziło do tłumnych demonstracji i strajków, wiedeńskie koła rządzące zdecydowały się wystąpić z inicjatywą zmiany ordynacji wyborczej i skłonić w tym kierunku oporne reformie Koło Polskie. Zasadę powszechności prawa głosowania ograniczono wprawdzie do mężczyzn, którzy ukończyli 24 rok życia i zamieszkiwali na terenie danego okręgu wyborczego co najmniej rok, niemniej jednak nowe prawo wyborcze oznaczało znaczny krok naprzód na drodze do demokratyzacji stosunków politycznych w całej Austrii.
Wybory odbyte na podstawie nowej ordynacji w maju roku 1907 przyniosły znaczny sukces stronnictwom związanym z masami robotniczymi i chłopskimi. Socjaliści zdobyli 6 mandatów w Galicji (4 PPSD, 2 UPSD) i 4 mandaty na Śląsku Cieszyńskim (2 Polaków i 2 Czechów). Jeszcze poważniejszy sukces uzyskali ludowcy w postaci 17 mandatów, stając się najsilniejszym polskim ugrupowaniem w parlamencie.
Spośród stronnictw reprezentujących klasy posiadające – demokraci mieszczańscy i narodowi demokraci wzrośli wydatnie w siłę kosztem konserwatystów. Wzmocniły również swój stan posiadania stronnictwa ukraińskie. Prawica społeczno-polityczna poniosła znaczną porażkę. Koło Polskie skupiające dotąd przytłaczającą większość posłów galicyjskich miało ich odtąd w swym gronie niewiele ponad połowę. W samym Kole ster rządów przesunął się teraz zresztą z rąk stronnictw konserwatywnych do mieszczańskich – narodowych demokratów i demokratów „bezprzymiotnikowych”.
Nie ruszyła natomiast z martwego punktu sprawa reformy ordynacji wyborczej do autonomicznego Sejmu Krajowego, gdzie skrajna prawica stawiała znacznie silniejszy opór aniżeli w Radzie Państwa.
Ogólnie biorąc wybory 1907 r. wykazały znaczną aktywność mas ludowych Galicji i Śląska Cieszyńskiego, szczególnie zaś tej ostatniej, niewielkiej dzielnicy, gdzie – działający jak dotąd zgodnie – socjaliści polscy, czescy i niemieccy zdobyli absolutną większość oddanych głosów (51%) i 4 mandaty na ogólną liczbę 7 miejsc w parlamencie.
Był to rezultat wzniesienia rewolucyjnego lat 1905-1907, które odsłoniło głęboką więź spajającą rozdarte kordonami granicznymi społeczeństwo polskie.
d.Sytuacja polityczna w Galicji w latach 1908-1911
Na lata te, podobnie jak w Królestwie, przypada spadek aktywności politycznej mas przy równoczesnych próbach prawicy odzyskania utraconych w społeczeństwie pozycji. Konserwatyści dążyli do odzyskania przewodnictwa w Kole Polskim poprzez pozyskanie swych dotychczasowych przeciwników politycznych – ludowców – jako sojuszników. Zbliżająca się kampania wyborcza do Sejmu Krajowego spowodowała wzmożenie nacisku obozu konserwatywnego na PSL. Poufna umowa konserwatystów z ludowcami doszła istotnie do skutku w połowie listopada 1907 r. Na mocy tej umowy kierownictwo PSL zobowiązało się wprowadzić swych posłów do Koła Polskiego w parlamencie wiedeńskim i popierać w wyborach do Sejmu kandydatów konserwatywnych w Galicji wschodniej i w 6 okręgach zachodniej części kraju, podczas gdy konserwatyści przyrzekli nie wysuwać własnych kandydatów w pozostałych 21 okręgach wyborczych Galicji zachodniej. Ludowcy przyrzekli nadto zaprzestać podsycania antagonizmów społecznych i walki o pełną demokratyzację sejmowej ordynacji wyborczej.
Na podstawie tego porozumienia ludowcy wstąpili w kwietniu 1908 r. do Koła Polskiego, które w ten sposób z powrotem nabierało rangi instytucji ogólnonarodowej, podczas gdy polska opozycja parlamentarna składała się odtąd jedynie z 6 posłów socjalistycznych.
Jeśli kołom rządzącym w Galicji – konserwatystom – powiodło się wzmocnić swą pozycję poprzez uzależnienie od siebie ludowców, to znacznie gorzej ukształtowała się dla nich sytuacja w odniesieniu do Ukraińców. Nacjonalistom ukraińskim i ich aspiracjom politycznym postanowili oni przeciwstawić „moskalofilów”, których poparł namiestnik hr. Andrzej Potocki w sejmowych wyborach 1908 r. kosztem narodowych kandydatów ukraińskich. Ze strony Ukraińców polityka taka została potraktowana jako prowokacja; student ukraiński Mirosław Siczyński zastrzelił namiestnika, co na długo miało zatruć atmosferę polityczną kraju.
W atmosferze krańcowego roznamiętnienia politycznego i wybujałych przejawów walki obu nacjonalizmów – polskiego i ukraińskiego, był to w pełnym tego słowa znaczeniu dramatyczny w skutkach wstrząs w stosunkach społecznych i narodowościowych Galicji, zwłaszcza we wschodniej jej części. W parlamencie posłowie ukraińscy zgłosili wniosek nagły w sprawie nadużyć przy wyborach sejmowych. W obszernej debacie na ten temat stanęli – po jednej stronie „moskalofile” i Koło Polskie, po drugiej Ukraińcy i PPSD. I. Daszyński zdecydowanie i w jaskrawych barwach odmalował w parlamencie szowinistyczną politykę endeków i konserwatystów wschodniogalicyjskich, którzy popierając w ostatnich wyborach sejmowych reakcyjnych „moskalofilów” przeciwko narodowym stronnictwom ukraińskim, wywołali w ten sposób olbrzymie rozdrażnienie wśród Ukraińców, co w efekcie doprowadziło do zamachu.
W kraju sytuacja była tak napięta, że namiestnictwo lwowskie zaczęło wydatnie wzmacniać posterunki żandarmerii w Galicji wschodniej i zwróciło się do komendantów wojskowych w Przemyślu i we Lwowie o postawienie wojska w stan ostrego pogotowia w czasie nadchodzących ukraińskich świąt wielkanocnych.
Wzmagające się wrzenie w Galicji i narastający spór polsko-ukraiński, który tak jaskrawo przejawił się w fakcie zabójstwa namiestnika, zaniepokoiły poważnie władze centralne, zwłaszcza że ówczesna sytuacja międzynarodowa Austro-Węgier wchodziła w fazę ostrego kryzysu, związanego z inkorporacją Bośni i Hercegowiny. Akcja inkorporacyjna mogła łatwo wywołać wybuch wojny austriacko-rosyjskiej. Rząd wiedeński, w obliczu tak poważnych powikłań na arenie międzynarodowej, tym usilniej pragnął doprowadzić do uśmierzenia sporów narodowościowych w prowincji graniczącej z Rosją, stanowiącej domniemany teren przyszłych działań wojennych w razie konfliktu zbrojnego z tym państwem. W opinii Wiednia, podzielanej przez konserwatystów zachodnio-galicyjskich, złagodzenie tarć narodowościowych w Galicji stworzyłoby podstawę do uformowania jednolitego bloku polsko-ukraińskiego o charakterze antyrosyjskim.
Wynikiem tego rozumowania była decyzja sfer rządowych, aby nowym namiestnikiem został Michał Bobrzyński, konserwatysta szkoły krakowskiej, zwolennik porozumienia z Ukraińcami, wysuwanego zgodnie z koncepcją polityczną reprezentowanego przez niego austrofilskiego odłamu klasy rządzącej. Środkiem wiodącym do zgody być miało – w zamierzeniach nowego namiestnika – zadośćuczynienie niektórym narodowym postulatom ukraińskim, m. in. zaakceptowanie żądania utworzenia uniwersytetu ukraińskiego i częściowej demokratyzacji sejmowej ordynacji wyborczej wraz z powiększeniem procentowego udziału Ukraińców w sejmie.
Dla realizacji ugody polsko-ukraińskiej powstał pod cichym patronatem Bobrzyńskiego tzw. blok namiestnikowski, obejmujący konserwatystów zachodnio-galicyjskieh, liberałów i ludowców, któremu przeciwstawiał się „antyblok”, złożony z wrogich ustępstwom wobec Ukraińców narodowych demokratów i konserwatystów wschodniogalicyjskich – podolaków. Wybory do Rady Państwa (VI1911), nie bez poparcia administracji, przyniosły zdecydowane zwycięstwo stronnictwom „bloku”, co wzmacniało pozycję namiestnika w pertraktacjach z Klubem Ukraińskim. Symptomatyczny był jednoczesny wzrost mandatów zdobytych przez socjalistów polskich w Galicji – z 6 do 8.
e.Rozwój wydarzeń politycznych w latach 1912-1914
Czołową sprawą w stosunkach wewnętrznopolitycznych Galicji tego okresu była sprawa sejmowej reformy wyborczej jako klucz do porozumienia polsko-ukraińskiego. Dobrzyńskiemu udało się wreszcie na wiosnę 1913 r. po mozolnych rokowaniach przygotować projekt kompromisowy, aprobowany przez większość stronnictw polskich i ukraińskich. Zapewniał on ludności ukraińskiej (liczącej 43% ludności kraju) 27% ogólnej liczby mandatów, rozszerzając jednocześnie krąg wyborców przy zachowaniu systemu kurialnego. Gdy projekt ów miał wejść pod obrady plenarne sejmu, mając zapewnione szansę przejścia, z inspiracji kół endecko-podolackich pojawił się w prasie 16 kwietnia list pasterski 5 biskupów polskich, który potępiał reformę ordynacji wyborczej jako krzywdzącą ludność polską i grożącą zalewem radykalizmu.
W ten sposób skrajna prawica utrącała reformę i zmuszała do ustąpienia Bobrzyńskiego, który jako konserwatysta nie mógł dalej spracować urzędu wbrew woli episkopatu. Ingerencja rządu centralnego zmusiła jednak te sfery do pójścia na kompromis. Nowo mianowany namiestnik Witold Korytowski zdołał doprowadzić do uchwalenia nowej, stosunkowo niewiele różniącej się od poprzedniego projektu – ordynacji wyborczej. Nie weszła ona jednak w życie w związku z wybuchem wojny światowej.
Obok kwestii sejmowej reformy wyborczej drugim ważkim wydarzeniem w stosunkach galicyjskich, mających wydźwięk ogólnopolski, był rozłam w tutejszym ruchu ludowym. Ostatnie lata, które stały pod znakiem ściślejszej kooperacji ludowców z konserwatystami, doprowadziły do napływu w szeregi kierownictwa PSL elementów prawicowych, których atak skupił się na osobie Stapińskiego. Postawiono mu szereg zarzutów, dotyczących przede wszystkim korzystania z funduszów rządowych na cele stronnictwa i w ogóle niewłaściwej polityki finansowej. Nie ulega wątpliwości, że Stapiński nie był pod tym względem bez winy, ale jest zarazem rzeczą charakterystyczną, iż krytykę pierwszy podjął Władysław Długosz, który jako wiceprezes PSL i minister dla Galicji sam pośredniczył w subsydiowaniu stronnictwa przez rząd i w dodatku szeroko posługiwał się metodami korupcji. Rewelacje Długosza, potwierdzone przez ministra skarbu Zaleskiego, wywołały burzliwą debatę parlamentarną, w czasie której posłowie socjalistyczni – L Daszyński i Herman Diamand ostro napiętnowali przekupstwo w życiu politycznym, stosowane przez rząd centralny i namiestnika.
Długosz musiał w rezultacie ustąpić ze stanowiska ministra, natomiast wśród ludowców nastąpił rozłam; pięciu tylko posłów poparło Stapińskiego, tworząc stronnictwo pod nazwą PSL-Lewica, podczas gdy pozostałych 19 założyło PSL „Piast”, biorąc nazwę od swego nowo założonego tygodnika. Wydarzenie to dało początek rozłamowi w ruchu ludowym, przy czym „Lewica”, zwana potocznie stapińszczykami, przeszła do opozycji, co się wyraziło w opuszczeniu przez nią Koła Polskiego, gdy natomiast „Piast”, na czele którego stanął Wincenty Witos, reprezentował bardziej umiarkowany kierunek w ruchu ludowym.
Ruch socjalistyczny w Galicji wykazywał w omawianym okresie znaczne postępy organizacyjne m. in. przez rozbudowę ściśle związanych z partią związków zawodowych, stowarzyszeń spółdzielczych i kulturalno-oświatowych. Kasy Chorych na terenie główniejszych miast galicyjskich znalazły się pod kontrolą socjalistów, którzy zdobywali coraz więcej mandatów do rad miejskich i gminnych. Jednocześnie jednak stosunki pomiędzy PPSD a UPSD uległy pogorszeniu. Część aktywistów tej ostatniej partii dokonała w niej rozłamu pod hasłem utworzenia odrębnych, ukraińskich związków zawodowych. Obok separatystów ukraińskich pojawili się również separatyści żydowscy. Mimo politycznego rozbicia udało się jednak zachować jedność galicyjskiego ruchu zawodowego. Krytyczne nastawienie PPSD do rządu i władz krajowych galicyjskich uległo w dobie namiestnictwa Bobrzyńskiego pewnemu złagodzeniu, z uwagi na zarysowujący się konflikt pomiędzy namiestnikiem a skrajną prawicą endecko-podolacką, który – niejako automatycznie – prowadził z kolei do poprawnych stosunków pomiędzy kołami rządzącymi a socjalistyczną opozycją.
Już począwszy od rewolucji lat 1905-1907 wydatnie wzrosło znaczenie Galicji jako legalnego zaplecza organizacyjnego dla partii socjalistycznych Rosji i Królestwa. W Krakowie działało Biuro Sekcji Zagranicznych SDKPiL i Komitet Zagraniczny PPS-Frakcji, gdy natomiast w Wiedniu ulokowało się kierownictwo partyjne PPS-Lewicy. Kraków był również siedzibą Zarządu Krajowego „rozłamowców” – po rozłamie, który się dokonał w SDKPiL.
Podkreślić wreszcie należy, że w czerwcu 1912 r. przeniesione zostało do Krakowa Biuro Zagraniczne Komitetu Centralnego Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji (SDPRR). Ten krok, jak również przyjazd tutaj Włodzimierza Lenina wynikał stąd, że Galicja była krajem bezpośrednio graniczącym z Rosją, krajem, gdzie nienawiść polskich mas ludowych do caratu – jak to zaznaczał sam Lenin w liście do Gorkiego – zapewniała najgroźniejszym wrogom caratu – bolszewikom – przychylny stosunek ludności.
W czasie swego pobytu w Krakowie i na Podhalu, niezależnie od intensywnej pracy, poświęconej sprawom ruchu rewolucyjnego w Rosji, Lenin interesował się również działalnością miejscowych organizacji socjalistycznych. Tak np. wygłosił szereg odczytów w stowarzyszeniu akademickim „Spójnia”, ściśle współpracował z Krakowskim Związkiem Pomocy dla Więźniów Politycznych w Rosji, utrzymywał kontakty z miejscową grupą członków SDKPiL, a także niektórymi przywódcami PPSD. Gdy Lenin został z początkiem sierpnia aresztowany i osadzony w więzieniu w Nowym Targu, w jego obronie wystąpiło wielu wybitnych, radykalnych działaczy politycznych (Daszyński, Marek) oraz przedstawiciele polskiej inteligencji twórczej (Kasprowicz, Orkan). Lenin był dla tych ludzi uosobieniem walki z caratem, reprezentantem idei obalenia wspólnego wroga narodu polskiego i rosyjskiego.
f.Śląsk Cieszyński
Ruch robotniczy w Cieszyńskiem rozszerzył przed rokiem 1914 znacznie swój zasięg rozbudowując różnego rodzaju instytucje – polityczne, zawodowe, samopomocowe, spółdzielcze. Z drugiej jednakże strony – podobnie jak w Galicji – modyfikował swój charakter i metody walki, wysuwając na pierwsze miejsce działalność parlamentarną oraz akcję o poprawę warunków pracy i bytu mas proletariackich. Ewolucję – w kierunku przeceniania parlamentaryzmu burżuazyjnego dla walki klasy robotniczej – można dostrzec zarówno wśród polskich, jak czeskich i niemieckich socjalistów. W tutejszym ruchu robotniczym znajdujemy wreszcie odbicie innego rodzaju zjawiska, symptomatycznego dla tego ruchu w całej Austrii, które Daszyński nazwał „procesem nacjonalizacji socjalizmu”. Proces ten doprowadził do ostatecznego rozbicia ruchu politycznego proletariatu. Akcję separatystyczną rozpoczęli Czesi. Po ich wyodrębnieniu się organizacyjnym doszło w marcu 1906 r. do utworzenia odrębnej PPSD Śląska Cieszyńskiego, co oddziałało w wysokim stopniu szkodliwie na klasowe interesy proletariatu jako całości. Natomiast cieszyński zawodowy ruch robotniczy utrzymał zasadę międzynarodowej jedności proletariackiej.
Wzmiankowane stosunki w ruchu robotniczym były w dużej mierze rezultatem pogłębiających się konfliktów narodowościowych – zwłaszcza polsko-czeskich, które narastały tak dalece, że zaczynały spychać na dalszy plan antagonizm słowiańsko-niemiecki, dotychczas tu dominujący. Podczas gdy w północno-zachodniej części Cieszyńskiego przybierała na sile walka polsko-czeska, we wschodnich powiatach omawianego regionu czynił w tym czasie niestety znaczne postępy ruch „ślązakowców”. Nowo utworzona przez renegata J. Kożdonia Śląska Partia Ludowa rozpoczęła w 1909 r. wydawanie własnego organu „Ślązak”. Głosiła ona hasła „śląskiej odrębności etnicznej”, wyższości kultury i języka niemieckiego i zacięcie zwalczała wszystkie narodowopolskie ugrupowania polityczne, korzystając z poparcia władz autonomicznych i miejscowych wpływowych Niemców.
W wyborach 1909 r. do sejmu opawskiego w powiatach cieszyńskim i frysztackim zdobyli mandaty kandydaci narodowi polscy – dr J. Michejda oraz Franciszek Halfar, gdy natomiast w powiecie bielskim przeszedł J. Kożdoń. Przywódca Związku Śląskich Katolików ks. J. Londzin poniósł tu dotkliwą porażkę. Dalsze postępy wykazywał natomiast ruch narodowy o charakterze oświatowo-kulturalnym, zwłaszcza związany z Macierzą Szkolną i Towarzystwem Szkoły Ludowej. Konsolidacja stronnictw polskich – jako naturalna reakcja na sukcesy „ślązakowców” doprowadziła w wyborach parlamentarnych do pewnych sukcesów polskich, wyrażających się w odzyskaniu utraconego w 1907 r. przez dr J. Michejdę mandatu w okręgu wiejskim Cieszyn-Jabłonków. Narastające konflikty narodowościowe przyniosły natomiast osłabienie wpływów socjalistycznych w Cieszyńskim bezpośrednio przed 1914 r.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach