Wysłany: 2008-11-01, 15:37Walki o Lwów z upadkiem monarchii w tle
Czy ktoś może z was zna szerzej postawę resztek C.K administracji wobec polsko-ukraińskich walk o Lwów. Kiedyś czytałem w jednej książce, której tytułu nie pamiętam, że władze dualistycznej monarchii sprzyjały Ukraińcom. Poza tym jakąś specyficzną rolę, której sobie też przypomnieć nie mogę, odgrywały w tych walkach zdemobilizowane? albo skoszarowane oddziały C.K armii.
Ukraina jako całość w roku 1918 znalazła się w obozie zwyciężonych. W planach Ententy nie było miejsca na utworzenie niepodległego państwa ukraińskiego. Ponadto idea utworzenia ukraińskiego kraju koronnego z wschodniej Galicji i Bukowiny była podstawową treścią tajnego dodatku do brzeskiego układu pokojowego pomiędzy Ukrainą i państwami centralnymi. Treść tej ugody szybko stała sie znana stronie polskiej, a Austria niezwłocznie wypowiedziała tajne porozumienie. Powstała 18 pażdziernika 1818 w Lwowie Ukraińska Rada Narodowa skupiajaca ukraińskich posłów do parlamentu wiedeńskiego, oraz sejmów galicyjskich i bukowińskiego zamierzała wypracować własny plan rozwiązania kwestii ukraińskiej. Część młodszych deputowanych żądała niezwłocznego połączenia z Ukrainą, zwyciężyła jednak opcja reprezentowana przez kierownictwo rady z Jewhenem Petruszewyczem których odstraszał panujący na wschodniej Ukrainie haos, a ponadto oznaczałoby to zerwanie z Austrią. Ukraińscy politycy z Galicji liczyli na to że losy państwa zachodnioukraińskiego rozstrzygna sie w Wiedniu. Dlatego Komitet Wykonawczy Rady Narodowej wyjechał do Wiednia.
W czasie gdy w Wiedniu trwały debaty nad sprawa Galicji wschodniej tajny Ukraiński Komitet Wojskowy wydał rozkaz zdobycia przez wojsko władzy w Lwowie. Dowództwo operacji objął sotnik Dmytro Witowskyj, który 29 pażdziernika przybył do Lwowa z Czerniowiec -miejsca stacjonowania Strzelców Siczowych, zaś członkowie Rady Narodowej zostali o tym powiadomieni, już po wydaniu rozkazów i rozporządzeń do wydarzeń które nastąpiły w nocy z 30 na 31 pażdziernika.
Tyle w telegraficznym skrócie na ten temat pisał Jarosław Hrycak w książce "Historia Ukrainy 1772-1999. Narodziny nowoczesnego narodu"
Zdaje się że część polityków austriackich również nie wykluczała utworzenia państwa
ukraińskiego w Galicji w ścisłym związku z Austrią stąd wczesniejsza akcja wycofywania z Ukrainy i Galicji wschodniej oddziałów z przewagą Polaków. A pomysł ten upadł zdaje się ostatecznie dopiero w grudniu kiedy rozstrzygnęły sie losy Austro-Wegier.
I jeszcze znalazłem fragment wspomnień Wilhelma Habsburga (Wasyla Wyszywanego) dotyczący tych dni:
" Namiestnik Bukowiny hrabia Etzendorf , tyrolski Niemiec przyjął spokojnie moją uwagę że zanosi się na upadek państwa austriackiego . Przekazywał mi depesze z Wiednia z MSW . Wkrótce stało się oczywiste ze zbliża się rozpad Austrii .
Leżałem chory , kiedy ok 15 października przyjechali do mnie dwaj ukraińscy oficerowie z Galicji i powiadomili mnie że galicyjscy Ukraińcy szykują się do przejęcia władzy w Galicji . Omawialiśmy wtedy też sprawę wysadzenia mostu na Sanie . Czemu nie został wysadzony w odpowiednim czasie nie wiem . Nie twierdzę że to uratowałoby Lwów , bo łatwo krytykować . Ale ciekawie byłoby wiedzieć kto w tym zawinił .
Dnia 19 października 1918 na zjeździe w Lwowie ukonstytuowała się Ukraińska Rada Narodowa . Nie byłem na tym zjeździe ,ale miałem dokładne informacje od starszyzny USS . W dniu 1 listopada 1918 rano ukraińskie oddziały pod komenda Witowskiego (który przebywał tam na urlopie) zajęły Lwów . Jeszcze tego samego dnia otrzymałem od niego depesze w której domagał sie natychmiastowego przysłania całego legionu USS do Lwowa . Leżałem wtedy w szpitalu . O godz. 9 przyszedł do mnie Osip Bukszowany z pytaniem czy sotnia huculska ma również jechać . Odpowiedziałem „Oczywiście”. Bukszowany był jedynym który rozumiał sytuacje; reszta legionu chciała bronić Czerniowiec przed Rumunami . Kiedy Bukszowany z swoja sotnia huculska wjechał do Lwowa (zastępował mnie sotnik Mikitka ) obudzono mnie w nocy i powiedziano ze pozostałe sotnie USS nie chcą jechać do Galicji sądząc że tam wszystko jest w porządku , a tu Rumuni mogą zająć Bukowinę . Wstałem z szpitalnego łóżka i samochodem pojechałem na dworzec . Tam zastałem transport załadowany , tylko tabory nie były jeszcze w wagonach . Wezwałem do siebie dowodzącego Mikitke ,komendanta czerniowieckiego dworca i czetara Iwanowicza i rozkazałem że do godz . 4 rano ostatni transport USS musi być w drodze do Lwowa . Nikt nie protestował i istotnie do godz .4 wszystkie eszelony były w drodze do Lwowa .
Było już zimno i mgliście , a przez mój nocny wyjazd tak mi wzrosła gorączka , że nie mogłem nigdzie wyjechać . Mimo choroby opuściłem Czerniowce 9 listopada , gdyż do miasta zbliżali się Rumuni . Wyjechałem samochodem przez Storożyniec i Wyżnice do Kosowa . W poblizu Kosowa zanocowałem w wiosce Kabaki . W Kosowie bylem świadkiem jak żandarmeria przysięgała wierność Państwu Ukraińskiemu . W Kołomyi przebywałem trzy dni . W Stanisławowie zatrzymałem się dwa dni . Z Janczyna w pobliżu Przemyślan rozmawiałem telefonicznie z Witowskim który jeszcze trzymał Lwów . Do Lwowa wjechałem jako człowiek prywatny , i przebywałem tam prywatnie do 21 listopada 1918 kiedy Ukraińcy opuścili Lwów ."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach